Prace - polskie

Starannie wyselekcjonowana dawka tylko najlepszych prac z naszego kraju.

Prace - zagraniczne

Graffiti, ściany, kolejki, srebra, szablony, instalacje, vlepy z całego świata. Bez ograniczeń.

Relacje

Głównie fotorelacje i opinie dotyczące jamów, wystaw oraz wernisaży.

Rozmaitości

Sporo ciekawych i godnych uwagi rzeczy, w luźny sposób powiązanych z tematyką strony.

Wywiady

Prezentacje prac i wywiady z writerami nie tylko z naszego kraju.

Home » Prace - polskie, Wywiady

FOXY & WIUR: DOA – litery, które mają znaczenie.

Dodane przez admin w piątek, 15 Styczeń 201019 komentarzy

Determinacja.

Wiur: Niektórzy nazwą to „zajawką”. Bez niej nic bym nie osiągnął i pewnie już dawno przestałbym malować. Determinacja pozwala mi działać i rozwijać się. To motor, który nie pozwala mi w weekend i wieczorami siedzieć w domu tylko pcha mnie na ścianę.
Foxy:
Dzięki determinacji maluję. Kiedy zaczynałam było mi dość ciężko odnaleźć się w środowisku zdominowanym przez kolesi  ślepo  wierzących że tylko oni są godni malować ściany. Tylko determinacja pozwoliła mi dotrwać do teraz. Z perspektywy czasu sama jestem zdziwiona że byłam tak  mocno sfokusowana na malowanie i nie zrezygnowałam.

Droga.

F: Wszystkie ważne życiowe decyzje podejmowałam będąc  już malarzem, więc mogę powiedzieć że graffiti jest częścią mojej życiowej drogi. Często było też elementem determinującym moje inne działania. Czasami życie z puszką w reku było droga przez mękę, ale też drogą rozwoju na której spotykałam przyjaciół i wrogów, uczyłam się współpracy, nanosiłam się wiader z podkładówką i nabiegałam po rusztowaniach. Malarzem jest się do końca życia i to jest moja droga.
W:
Przez te wszystkie lata przebyłem niesamowita drogę od swojego pierwszego napisu w 1994 do teraz. Tyle się zmieniło: innie ludzie, inne farby, inne cele. Ale jedno pozostało bez zmian, zapał i chęć do malowania. Kiedy stawiałem swoje pierwsze tagi i koślawe litery nie sądziłem, że wkraczam na drogę którą będę podążał do dziś. To niesamowite jak życie potrafi zaskakiwać.

Działanie.

W: To jak narkotyk, kiedy nie działam źle się czuje.
F:
Ważne jest dla mnie działanie na różnych płaszczyznach  kultury graffiti. Wyznaczam sobie cel i nie boję się wprowadzać nowych rozwiązań. Cały czas działam. Dzięki temu nie boję się ściany 200m2 ani płótna 30×30 cm. Nie wyobrażam sobie że mogłabym żyć bez działania, w stagnacji. „Nicnierobienie” by mnie zmiażdżyło psychicznie.

Doskonałość.

F: Dążę do niej, ale chyba nigdy nie stwierdzę, że ją osiągnęłam. Zawsze coś można udoskonalić.
W:
Chyba każdy z nas do tego dąży, to naturalne.

Duet.

W: Czasami jest ciężko, ale zazwyczaj jest super. Można się nawzajem nakręcać i inspirować. Kiedyś na maksa dużo malowałem z Inwazją, on robił charaktery, ja litery, tworzyliśmy niezły duet. Uczyliśmy się od siebie nawzajem, to było bezcenne. Teraz z Foxy tworzymy duet nie tylko na ścianie, ale też w życiu. To niesamowite doświadczenie. Jest sporo nieporozumień, ale efekty są warte tej ceny.
F:
Z pięciu członków doa tylko my we dwoje działamy czynnie. Jakoś tak zupełnie naturalnie wyszło, że wszyscy malarze postrzegają nas jako duet. Ściany robimy zazwyczaj razem, ale różni nas podejście do malowania. Styl i technika też zupełnie różne.  Ja maluje szybko i niedokładnie, a Wiur jest perfekcjonistą. Przeciwieństwa jak widać się przyciągają i mogą stworzyć niezły duet.

Design.

F: Podoba mi się kiedy graffiti łączy się z projektowaniem lub zdobieniem przedmiotów użytkowych. Jest to przekraczanie granicy ściany na rzecz myślenia 3d. Wielu malarzy udowodniło, że mogą być świetnymi konstruktorami i wykonawcami swoich projektów mebli, rzeźb itd. Jednocześnie wykorzystując doświadczenie jakie zdobyli dzięki graffiti takie jak wyczucie koloru, podejście do liternictwa i przestrzeni.

Dewastacja.

W: Nieodłączny element graffiti, od tego wszystko się zaczęło. Każdy z nas ma na swoim koncie jakaś małą lub większą dewastacje. Niektórzy przy tym zostali inni poszli dalej.

Dope.

W: Wiadomo! 4 element hiphopu ;) Wiele ścian i niezłych koncepcji by nie powstało gdyby nie dope, ale paradoksalnie wiele akcji nie doszło do skutku z jego powodu.

Dysgrafia.

F: Wiur ma i najwidoczniej nie przeszkadza mu to w malowaniu liter :)
W:
Postrafiam wszystkih f klóbie!

Oryginalność.

W: To podstawa dobrego stylu. Nie myślę tutaj tylko o literach, ale też o charakterach i całych produkcjach. W dzisiejszych czasach niestety nie jest to proste. Kiedyś, na początku było dużo łatwiej. Jak w ’97 robiliśmy z Inwazja czarno/białą ścianę, inspirowaną SinCity Millera, bez styli  same charaktery to było oryginalne. Teraz jest dużo trudniej powtórzyć taki wyczyn. Aczkolwiek staramy się w doa trzymać poziom i poszukiwać nowych rozwiązań.
F:
Dokładnie tak jak mówi Wiur! Jednak kiedy zastanawiamy się nad kolejną produkcją bycie oryginalnym nie jest priorytetem, jakoś tak samo nam wychodzi ;)

Otoczenie.

F: Dla mnie bardzo ważna kwestia. Są takie miejsca w których nie jestem w stanie się skupić i muszę do jednego obrazka podchodzić kilka razy. Malowanie przy linii z pociągami które co chwila przejeżdżają za plecami jest  bardzo spoko, ale malowanie przy ruchliwej ulicy mnie wykańcza. Kiedyś paraliżowały mnie jamy gdzie za plecami przelewa się tłum i  jest świadomość bycia ciągle obserwowanym i komentowanym . Teraz jamy to tylko miłe spotkania towarzyskie z bezstresowym malowaniem. Kwestia przyzwyczajenia ;)

Ortodoksja.

W: Niepokojące dla mnie zjawisko. Rozumiem je przez tworzenie podziałów na writerów spod znaku h/c  – „jedynych prawdziwych krzewicieli stylu”, legalowców od liter i tych przeklętych charakterowców. A tak naprawdę wszyscy robią graffiti i pchają to do przodu bez względu na „przynależność”. Najważniejsze żeby malować.
F:
Wiele razy zdarzyło mi się zebrać opinię od tych „prawdziwych” malarzy od pociągów, że nie jestem writerem i to co robie to nie jest graffiti.  Gdybym się  „ośmieliła” powiedzieć  to samo któremuś  spod znaku h/c  stwierdziliby ze mam coś nie tak z głową. Dla mnie te podziały są śmieszne, ale na pewno chronią tych którzy nigdy nie odważyli się spróbować niczego poza malowanie liter . Najłatwiej jest negować i zamykać się w wąskim gronie. Trudniej jest próbować nowego.  Dla mnie wszyscy jesteśmy malarzami i razem tworzymy kulturę graffiti.

Oldskul.

F: Ciekawi mnie czy w oczach młodych malarzy, którzy dopiero zaczynają doa to już old skul;)
W:
Szacunek dla wszystkich oldskulowych malarzy w naszym kraju. Szkoda, że niewielu  wytrwało do dziś.

Opowieść.

W: To bardzo częsty element naszych prac. Produkcja musi cos opowiadać, musi mieć jakąś treść, historię. Wtedy całość staje się czymś więcej niż tylko grupą charakterów i styli. To dla mnie bardzo ważna sprawa.
F:
Dbamy o to żeby w naszych produkcjach pojawiała się jakaś forma opowieści. Często nasze obrazki sprawiają, że ludzie zatrzymują się na chwile i zaczynają zastanawiać. Nawet jeśli odczytają to zupełnie inaczej niż zaplanowaliśmy to nasz sukces polega na zmuszenie ich wyobraźni do pracy.

Otwartość.

F: Graffiti jest oparte w dużej mierze na  interakcjach miedzyludzkich. Trzeba być otwartym na różnorodne  podejście do malowania, różne poczucie przestrzeni, kompozycji i koloru.  Produkcje to współpraca indywidualności, odmiennych charakterów i styli malowania. Można to zgrać, ale potrzeba do tego otwartości i pewnej pokory. Produkcja to całość, a nie solo primabaleriny w otoczeniu pomocników :) Na czas tworzenia produkcji kilka lub kilkanaście osób tworzy zespół, który musi pracować wspólnie. Otwartość i poczucie że tworzymy coś razem są niezbędne.

Odmienność.

F: Trochę już na ten temat było przy haśle ortodoksja. Pisanie o szowinistach i seksistach w środowisku graffiti  już mi się znudziło. Mówiłam na ten temat wiele razy. Bardzo ciężko było zaczynać  12 lat temu jako jedyna kobieta w środowisku. Teraz jest bardzo miło i nie czuję się już jak „odmieniec”. Jeżeli ktoś ma problem z tym że maluję i jak maluję to ten problem jest jego a nie mój :)

Aerosol.

W: Miłość od pierwszego wejrzenia i do grobowej deski. Nie wyobrażam sobie życia bez „farby z kulką”. To mój największy nałóg. Początki były trudne i niewdzięczne, ale teraz rozumiemy się doskonale.
F:
Skoro Wiur już wyznał swoją miłość to ja nie będę się powtarzać. Zacznijmy od początku: Champion, Fiesta, Nobiles, M’A’M, AutoKa, Multona, Duplicolor, Beltony, Belton HitColor, Montana, MTN, Belton Molotow, Goldy, Blacki, Ironlacki… Na początku to była jakaś miazga. Totalnie rozwodnione, śmierdzące niemiłosiernie 3 kolory na krzyż. Teraz mogę wybrać spośród setek odcieni farbę która ma ciśnienie jakie mi odpowiada. Wszyscy którzy zaczęli niedawno powinni teraz dostać do reki fieste na standardzie byłoby zabawnie.

Alfabet.

W: Writerzy byliby bez niego całkowicie zagubieni. Każdy ma swoje ulubione litery i swoje alfabety. Niesamowite jest patrzeć na czyjeś „W” i myśleć sobie „cholera, że ja na to nie wpadłem”.
F:
Jak coś napiszę na ten temat to mnie stylowcy zlinczują… więc się powstrzymam.

Aktywność.

F: Graffiti zmusza do aktywności psychicznej i fizycznej. Musisz wyjść z domu, powłazić  na drabinę, pomęczyć się w upale lub na mrozie, pojechać do innego miasta lub kraju no i aktywnie uczestniczyć w imprezach taneczno/alkoholowych. Nie masz czasu na urlop bo jeździsz na jamy i wystawy. Nie odpoczywasz, a czujesz się świetnie! Nitro chyba konserwuje bo inaczej już byśmy padli ze zmęczenia.

Akcja.

W: Czasem w życiu potrzebna jest adrenalina, nawet jak się jest stosunkowo „poukładanym” człowiekiem. Może to być szybki backjumps albo jakaś bardziej dopracowana historia. Myślę, że to dobrze robi na psychikę i przełamuje rutynę dnia codziennego.

Alternatywa.

F: Nie ma innej opcji niż malowanie! Ale… Alternatywy 4…gdyby tak pomalować ten blok byłoby zacnie. Tylko pewnie Anioł by  się nie zgodził.
W:
Graffiti jest moja alternatywą  dla tzw. normalnego życia. Wyjazdy na jamy, poznawanie ludzi, wymiana myśli, niedzielne wyjścia z drabiną na linię, zdziwiona  twarz „psa” który pyta „pan się urodził w 1975?”. To niesamowity sposób na życie-polecam!

Ambicja.

W: Jeśli chce się coś osiągnąć (nie myślę tu o komercji) trzeba mieć ambicję, która pcha cię do przodu. Żeby być naj i zrobić coś naj. Inaczej stoisz w miejscu, a nie o to przecież chodzi. Moja ambicją jest rozwijać moje litery, poszukiwać i tworzyć nowe charaktery. Może któregoś dnia zrobię cos naprawdę odkrywczego?
F:
Mam cholernie wybujałą ambicję. Walka żeby być coraz lepszym i przekraczać swoje granice towarzyszy mi praktycznie we wszystkich działaniach od malowania po sport. Nie jestem w stanie się tego pozbyć. A nieprzychylne opinie tylko mnie motywują do dalszej pracy.



Zobacz podobne:

19 komentarzy »

  • imp2k napisał:

    serdeczne pozdrowienia dla Was od ‘przekletego charakterowca’ ;)

  • urwis napisał:

    dozywotni respekt!

  • pleks napisał:

    dupli z papuga – 8 zl
    gold – 20 zl
    malowanie z foxy i wiurem – bezcenne

  • UP'SEDR napisał:

    Pozdrowyodemniedlawas!.

  • chazme napisał:

    Wielkie pozdrowienia łoszadzie!Czekamy i zapraszamy Was jak zwykle do wawy z otwartymi rączkami..

  • siten/tcr napisał:

    re5pekt;]

  • Naris napisał:

    fajnie:)
    pozdrsy z lbna:)

  • Reyman napisał:

    bardzo dobry wywiad.

  • D form napisał:

    Ich to poczesała ta industrialna trójmiejska klima..
    ..Jadąc skmką mnie zawsze orało na wysokości Gdańsk stocznia i politechnika..Szacunek za całokształt.

  • NAWER napisał:

    CLASSSSSIC POLSKIEJ SCENY LUDOWEJ !!!!

  • diazuss napisał:

    szacunek!

  • miestoloni napisał:

    respekt, do zobaczenia wkrotce.

  • SHR napisał:

    pchacie ten ciężki wózek naprzód!
    kolejnych sukcesów

  • Dozen napisał:

    maja power!

  • este napisał:

    i wyobraźcie sobie, że dzięki DOA mamy kota z nad morza..

  • naris napisał:

    stefan to warjat:D

  • DOZ napisał:

    chyba kotopsa :)

  • eboner napisał:

    najlepszy wywiad jak narazie.

  • turbos napisał:

    DEAD OR ALIVE :)pzdr

Zostaw komentarz!

Dodaj komentarz poniżej lub trackback ze swojej własnej strony. Możesz także subskrybować komentarze via RSS.

Bądź miły. Trzymaj się tematu. Nie spamuj.

Jeśli potrafisz, możesz użyć poniższych znaczników:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>